"Putinowska operacja realizowana rękami obecnej władzy". Rzecznik PiS grzmi
Obchody miesięcznicy rocznicy katastrofy smoleńskiej znów zostały zakłócone przez prowokatorów. Politycy PiS nie mogli złożyć wieńca przed pomnikiem prezydenta Lecha Kaczyńskiego na placu marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie. Policja uzasadniła to tym, że inne osoby zorganizowały tam zgromadzenie doraźne. Ostatecznie wieniec złożono na chodniku kilka metrów przed pomnikiem, a nie bezpośrednio pod monumentem.
"To, co dzisiaj wydarzyło się na pl. Piłsudskiego w Warszawie pod pomnikiem śp. p. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, to kolejna odsłona prawdziwego oblicza ludzi, którzy nami rządzą. Brak szacunku do zmarłych, pogarda, awanturnictwo…" – napisał na platformie X rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek.
Bochenek: Skierujemy zawiadomienie do prokuratury
"Pomimo dopełnienia wszelkich formalności obecna władza poprzez swoich działaczy uniemożliwia całemu naszemu środowisku Prawa i Sprawiedliwości – na czele z naszym liderem p. prezesem Jarosławem Kaczyńskim oraz przedstawicielem p. prezydenta RP – uczczenie polskiej elity, której życie zostało brutalnie przerwane pod Smoleńskiem. Takie ekscesy, do których regularnie doprowadzają na pl. Piłsudskiego zwolennicy Tuska, nie tylko wymykają się kulturze chrześcijańskiej, ale jakimkolwiek regułom cywilizowanego świata, które wymagają szacunku dla zmarłych. To systematyczna, comiesięczna, putinowska operacja realizowana rękami obecnej władzy, za jej całkowitym przyzwoleniem i aprobatą. Nie pozwolimy na to!" – stwierdził poseł PiS.
"Wkrótce wróci normalność. W sprawie zaistniałych zdarzeń skierujemy zawiadomienie do prokuratury. W przyszłości te zawiadomienia zostaną podjęte, a karygodne zachowania rozliczone" – dodał.
Przypomnijmy, że podczas swojego wystąpienia Jarosław Kaczyński nazwał funkcjonariuszy policji "bojówkami rządzącej partii". Maria Janyska z Koalicji Obywatelskiej zapowiedziała wniosek do Komisji Etyki Poselskiej o ukaranie prezesa PiS.